Kto ty jesteś?... - mało znani autorzy bardzo znanych tekstów

 

Kto ty jesteś?... - mało znani autorzy bardzo znanych tekstów
Tuesday, 09-04-2019, 12:25

Któż z nas nie zna „Katechizmu dziecka polskiego” (zaczynającego się od słów „Kto ty jesteś? Polak mały....)? Podobnie jest z popularną pieśnią „Góralu, czy ci nie żal?”  W odróżnieniu od obu tekstów ich autorzy są praktycznie nieznani, chociaż swego czasu  byli bardzo popularni, a ich pogrzeby miały manifestacyjny charakter. Ich współcześni byli przekonani, że ci poeci nigdy nie zostaną zapomniani. Stało się jednak inaczej. Dlatego warto było wysłuchać interesującego wykładu, przywołującego z niepamięci ich sylwetki.

Władysław Bełza (1847 – 1913), autor „Katechizmu...”, był poetą, publicystą i działaczem niepodległościowym, wydalonym z zaboru pruskiego za swą działalność.

Michał Bałucki (1837 - 1901), autor wiersza „Dla chleba”, spopularyzowanego później jako pieśń biesiadna, poza lirykami napisał także 25 powieści i 18 komedii. W latach 80. XIX wieku publiczność krakowska wręcz oblegała teatry, żeby zobaczyć jego komedie „Grube ryby”, „Klub kawalerów” czy „Dom otwarty”. To on właśnie jest twórcą określenia „pipidówka”, które wymyślił jako nazwę małej, zapyziałej, prowincjonalnej miejscowości. Jego życie było bardzo ciekawe, ale skończyło się tragicznie – komediopisarz, przygnębiony niepowodzeniami ostatnich sztuk i miażdżącą krytyką recenzentów, popełnił samobójstwo.

Ostatnia część wykładu poświęcona była Janowi Brzechwie (1898 - 1966), na którego wierszach wychowało się kilka pokoleń Polaków. Ale czy poza stwierdzeniem „genialny bajkopisarz”, „mistrz poezji dziecięcej” potrafimy o autorze „Kaczki dziwaczki” powiedzieć coś więcej? A to twórca iście renesansowy! Zawodowo był adwokatem, cenionym w świecie autorytetem w dziedzinie prawa autorskiego.  Pisał wiersze liryczne i felietony literackie do czasopism. Był sprawnym satyrykiem - w okresie międzywojennym napisał setki zabawnych tekstów (skeczy, wierszy satyrycznych, monologów kabaretowych i piosenek), bawiących kabaretową publiczność.  Był także  prozaikiem – autorem opowiadań o miłości i znakomitym tłumaczem literatury rosyjskiej. Był nawet współautorem scenariusza do filmu „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. Ciekawostką jest fakt, że mimo popularności wierszy Brzechwy u dzieci, tzw. eksperci od edukacji nie byli początkowo utworami poety zachwyceni: zbyt skomplikowane, bezmyślna gadanina, niepedagogiczne, bez sensu, a nawet: szkodliwe i niebezpieczne – czytał w recenzjach autor. Na szczęście opinie tzw. krytyki fachowej, recenzentów i cenzorów nie zaszkodziły pełnym uroku wierszykom autora „Pana Kleksa”.

Jan Brzechwa „ ZERO”

Toczyło się po drodze:

„Z drogi, gdy ja przechodzę!

Ja jestem sto tysięcy,

A może jeszcze więcej.”

Folgując swej naturze,

Wołało: „Jestem duże!”

Pyszniło się przed światem,

Że takie jest pękate.

Mówili wszyscy z cicha:

„Ma brzuch, a brzuch to pycha”.

I później się dopiero

Spostrzegli, że to zero,

BR